Wednesday, February 1, 2017

Podsumowanie stycznia


Przyszedł luty, a więc czas na podsumowanie stycznia.


Pierwsze dni Nowego Roku spędziliśmy w Polsce. 
Były więc spacery po Poznaniu i spotkania z rodziną i znajomymi.


Pewnie zauważyliście, że w Paryżu często chodzę do Costa Coffee. Będąc w Polsce też się wybrałam do tej sieciówki. Takie cappuccino podają w Galerii Malta. Niby wszystko ładnie, ale brakuje mi jakiegoś obrazka.


W drodze do mojego rodzinnego domu, zatrzymaliśmy się w Świebodzinie, pod pomnikiem Chrystusa Króla. Jest to najwyższa rzeźba przedstawiająca Jezusa Chrystusa na świecie. Ma 36 m (z czego 3 m to korona) i stoi na 16,5 m usypanym kopcu. Statua w Rio de Janeiro ma 30 m.


 

6 stycznia to Święto Trzech Króli. We Francji nie jest to dzień wolny, ale z tym świętem związana jest tradycja jedzenia ciasta, zwanego Galette des Rois. Nie miałam okazji go zjeść tego dnia, bo byliśmy  jeszcze w Polsce, ale po powrocie do Francji od razu poszłam je kupić. Już za pierwszym razem trafiłam na figurkę. Jeśli jeszcze nie wiecie, to jest to ciasto francuskie z masą migdałową (marcepanową), do którego wkłada się porcelanową figurkę. Kto na nią trafi, zostaje królem, bądź królową.


Oprócz tej kupionej, postanowiłam też pierwszy raz upiec swoją galette. Nie wyszła taka zła.


W styczniu, w porównaniu do poprzednich miesięcy, nie rozwijałam się kulinarnie. Upiekłam tylko wspomniane wcześniej galette. Wolny czas poświęcałam na czytanie książek, 


albo oglądanie francuskich filmów krótkometrażowych. Do 13 lutego trwa My French Film Festival, więc macie jeszcze czas. W Polsce wszystkie filmy są dostępne za darmo. We Francji tylko krótkometrażowe.


Po za tym napisałam zaległe posty o paryskich pasażach. Wszystkie części macie poniżej.


Styczeń był dość chłodnym miesiącem, ale śniegu niestety nie doświadczyliśmy w stolicy Francji.
Najlepszym sposobem na rozgrzanie są zupy. Standardowo w Higumie, przy 27 Boulevard des Italiens, niedaleko opery Garnier.
Tym razem syoyu lamen i butter corn lamen.


Jeśli jednak wolicie czekoladę, to warto zajrzeć do Patricka Rogera, gdzie na wystawie stoją takie czekoladowe rzeźby.



A tak bożonarodzeniowo prezentował się polski kościół w Paryżu.


Jak Wam minął pierwszy miesiąc Nowego Roku ?

Tuesday, January 24, 2017

Les passages couverts - 4


To już ostatnia część moich postów o pasażach.
Zapraszam więc do czytania i komentowania.

Passage Sainte-Anne
59 rue Sainte-Anne, 52 passage Choiseul 

Jest to kryty pieszy pasaż, długi na 47 m, usytuowany w drugiej dzielnicy. Zaczyna się przy ulicy Świętej Anny, a kończy łącząc z pasażem Choiseul. Otwarto go w 1829 roku, trochę po otwarciu pasażu Choiseul. Został wpisany na listę obiektów historycznych w 1974 roku
 




 
Passage Molière
82 rue Quincampoix, 157 rue Saint-Martin

Jest to teren publiczny, przeznaczony dla pieszych, znajdujący się w trzeciej dzielnicy Paryża. Jego długość to 46 m, szerokość 2,75 m. Powstał w 1791 roku. Nazwę przejął od dawnego teatru Molièr, znajdującego się w pobliżu. Nazywano go również passage des Sans-Culottes, albo passage des Nourrices.



Passage Vendôme
16 rue Béranger, 1 place de la République

Pasaż ten, o długości 57 metrów i szerokości 4 metrów, mieści się w okolicy placu Republiki. Powstał w 1827 roku, w miejsce dawnego passage du Jeu-de-Paume. Swoją nazwę wziął od ulicy Vendôme, obecnie rue Béranger.
Jako obiekt historyczny figuruje od 13 kwietnia 1987 roku.





 
Cour du Commerce-Saint-André
59 rue Saint-André-des-Arts, 21 rue de l'Ancienne-Comédie, 130 boulevard Saint-Germain

To jedyny pasaż znajdujący się w szóstej dzielnicy. Powstał w 1776 roku, ma 120 m długości i 3,5 metra szerokości. Nie jest on w całości kryty dachem. Cour du Commerce-Saint-André łączy się z cour de Rohan. 
Na dziedzińcu pasaża mamy kilka znanych i historycznych miejsc. Jednym z nich jest kawiarnia Le Procope, najstarsza kawiarnia w Paryżu, założona w 1684 roku. Pod numerem 9, u stolarza Schmidta wynajmował mieszkanie Joseph Ignace Guillotin, który swoje słynne urządzenie testował tam na owcach.
Natomiast pod numerem 20 mieszkał Georges-Jacques Danton. Budynek ten jednak zburzono podczas przedłużania bulwaru Saint-Germain.













Passage du Havre
69 rue de Caumartin, 109 rue Saint-Lazare

Jest to kryty pasaż, z 1845 roku, znajdujący się w 9 dzielnicy.
Obecnie jest tam dwupoziomowe centrum handlowe, z ponad 40 butikami.

 
Passage Ben-Aïad
8 rue Mandar, 9 rue Léopold-Bellan 

Na nim zakończymy mój przewodnik po paryskich pasażach.
Pasaż ten, dawniej znany jako galerie Mandar, jest ostatnim reliktem po passage du Saumon. Znajduje się w drugiej dzielnicy, ma 90 m długości i 3 m szerokości.
Obecną nazwę przejął od nazwiska bogatego generała tunezyjskiego, Mahmouda Ben Aïad, który nabył tę nieruchomość w lutym 1853 roku. Potem przejął to jego syn. Jednak z biegiem lat butiki opustoszały i utrzymanie tego miejsca stało się nieopłacalne.
Dzisiaj pasaż jest zamknięty dla przechodniów, a przez bramy nadal widać dawne wejście do starodawnych łaźni, obecnie przekształcone na Hôtel du Saumon.



Na koniec jeszcze mały bonus.
Pasaże, na które natrafiłam przypadkowo



i galerie na Polach Elizejskich.




Mam nadzieje, że kto jeszcze nie widział pasaży, to przy następnej wizycie w stolicy Francji, skusi się chociaż na zobaczenie kilku z nich. Od siebie tylko dodam, żeby nie robić tego w niedzielę. Większość z nich jest wtedy zamknięta.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...